Pasztet wieprzowy “taty”

Pasztet wieprzowy “taty”

Słowo się rzekło. Więc jest pierwszy “gościnny” wpis. No i ja mimo tego, że przyjechałem dość późnym wieczorem,  już ugoszczony. Dlatego też boję się trochę tej drugiej części weekendu. To po jaką cholerę pół tygodnia byłem na “diecie śledziowej”? Najgorsze jest to, że nie potrafię się powstrzymać. Zawsze jak przyjeżdżam do rodziców tak jest. A […]

Koktajl z owoców kaki

Koktajl z owoców kaki

Przyznaję, że się ostatnio obijałem. Kuchennie oczywiście. Są tego trzy powody. Pierwszy, chciałem trochę “zrzucić”. Więc byłem na diecie śledziowej 😉 Drugi miałem trochę pracy i w sumie nie było nawet kiedy gotować (wiem, to karygodne). Trzeci, przygotowywałem coś, co mam nadzieje będę mógł zaprezentować Wam mniej więcej za tydzień. Ale ciiiiiiiii. Nie mogę jeszcze […]

Klasyczna zapieksa z pieczarkami

Klasyczna zapieksa z pieczarkami

Ciężki dzień. Nie ma sensu pisać czemu. Na śniadanie zjadłem przygotowane wczoraj śledzie, były zdecydowanie lepsze niż wieczorem. Chociaż śledź na śniadanie, to nie do końca udany pomysł. Szczególnie z dużą ilością cebuli. Uważajcie 😉 Postanowiłem też nie robić obiadu, bo w sumie to niewiele mi się dzisiaj chciało. Naprawdę słabo. Czasem bywa. Jeszcze tylko […]

Śledź prawie po żydowsku

Śledź prawie po żydowsku

Byłem dzisiaj w markecie i przechodząc obok stoiska z rybami, wpadła mi w oko śledzie. Ostatnio śledzie to raczej konsumowałem przy spożyciu w miejscach a la przekąski – zakąski (muszę przyznać, że u tego dłużnika Warszawy Adama G. mają zupełnie przyzwoitego śledzia). Ostatnio też w czasie wakacji, kiedy byłem nad polskim morzem, w uroczej miejscowości […]

Eggburger (czyli hamburger z jajkiem) mega ostry

Eggburger (czyli hamburger z jajkiem) mega ostry

Wrzuciłem dzisiaj wczorajsze frytki, to i nowy rodzaj burgera mogę wrzucić. Miałem wczoraj małą wytwórnie burgerów (w sumie 4 zrobiłem, mimo wszystko to wymaga pewnej koordynacji, bo tu burger, tam się bułka podgrzewa, a tu frytki dochodzą…), no i konsekwencje czuję do dziś. Dosłownie. Być może już wiecie, że potrafię zrobić bułki na hamburgera. Prezentowałem […]

Batony energetyczne sezamki

Batony energetyczne sezamki

Jutro ciężkie zadanie. Trzeba odgruzować mieszkanie. No i będzie potrzebna pozytywna energia. Też, żeby poprawić trochę humor, który ostatnio mam lekko skwaszony. Do tego zacząłem kichać 🙁 Jak przygotowywałem się do robienia bułek do hamburgerów, to kupiłem sporo sezamu. No więc przyszedł idealny czas na jego spożytkowanie. Bardzo lubię sezamki, a w domu robi się […]

Marchewka zasmażana na słodko

Marchewka zasmażana na słodko

Mikołaj nie zostawił prezentu ani pod poduszką, ani pod choinką (bo jej nie ma), ani nawet pod tują na ogródku. Bo Mikołaj wie, że Prymitywną Kuchnie ucieszyć najbardziej może prezentem zostawionym w lodówce. No i zostawił mi te polędwiczki wieprzowe na patelni. Cudownie, wystarczyło wyciągnąć i podgrzać. Nie zostawił jednak wskazówek z czym te polędwiczki […]

Polędwiczki w pieczarkach

Polędwiczki w pieczarkach

Wiem, nie wyglądają te polędwiczki za dobrze na zdjęciu. Ale przecież nie oceniacie ludzi po zdjęciach? Prawda? Nie oceniacie? Serio? To czemu mielibyście oceniać polędwiczki po zdjęciu? Właśnie! W zasadzie to danie miało dwa życia. Robiłem je wczoraj wieczorem, można nawet już w nocy. W pierwszym życiu zostało pozbawione prawie wszystkich pieczarek. Bo musiałem sprawdzić […]

Twarde pierniczki świąteczne

Twarde pierniczki świąteczne

Pomijam, że jestem dość gruby i mnie to już strasznie wkurza. Tak jak pisałem dzisiaj na fun page PrymitywnaKuchnia na Facebooku, obiecałem córce, że w kolejnym tygodniu kiedy będziemy razem, zrobimy wspólnie piernikowy “domek”. To dzieło z piernika, nie może być takie jak to ze świątecznego piernika, którego robiłem z Ninką ostatnio. Tamten jest za […]

Kurczak z pędami bambusa

Kurczak z pędami bambusa

Jak wiadomo samymi wspomnieniami człowiek nie przeżyje. Tak i ja nie przeżyję myśląc o wczorajszym cheesburgerze. Trzeba coś wszamać. W wyborze danie pomogło mi bardzo to, że wczoraj kupiłem pierś z kurczaka z myślą o obiedzie dla Ninki. No ale, Ninka zjadła u mamy i u mnie w sumie tylko kolację. A ja już pierś […]