Pieczone ziemniaki w całości

Pieczone ziemniaki w całości

Dzisiaj zrobiłem, bez zbędnej skromności, ziemniaki idealne. Idealne ziemniaki z piekarnika. Równie dobre ziemniaki w takiej postaci (czyli z papryką) jadłem w 2000 w Chinach, kiedy płynąłem statkiem po rzece Jangcy oglądać Trzy Chińskie Przełomy, które kilka lat później zalali. Ziemniaki były fantastyczne, sęk w tym, że sprzedawca wydając mi kasę, wręczył mi 100 juanów […]

Dżem z winogron z gorzką czekoladą

Dżem z winogron z gorzką czekoladą

W zeszłym roku zabrałem się za “urządzanie” mojego mikro ogródka. Poza próbą zreformowania mojego trawnika (kompletnie nieudaną, mam wrażenie, że po zebraniu całej warstwy trawy, wyniesieniu 20 worków starej trawy i ziemi z korzeniami, obecnie mam gorszą trawę niż wcześniej) i posadzeniu standardowych roślin: tui, lawendy, róż, czy jakiś choineczek, postanowiłem spróbować wykorzystać jego część […]

Makaron neapolitański

Makaron neapolitański

  Szanowni Państwo w ramach mojej diety (urozmaiconej, w sensie dawno nie jadłem makaronu, może z jakieś dwa tygodnie;) zrobiłem sobie dzisiaj makaron. To taki typ potrawy zrobionej z niczego, czyli z tego co jest w lodówce (jakaś końcówka wędliny) i w spiżarni (a w tej staram się mieć zawsze suszone pomidory). To takie danie […]

Koktajl bananowo figowy bez cukru

Koktajl bananowo figowy bez cukru

To bardzo podobny przepis na koktajl z bananów i fig, jaki już wrzucałem. Ale ten jest tylko po to, żeby udowodnić, że da się go wypić nie słodząc 🙂 Bo po ostatnich wybrykach z naleśnikami, pizzą, pieczonkami (zwanymi również maścipulą), chyba muszę sobie narzucić rygor jedzeniowy. W sensie żreć mniej. To najlepsza dieta. Także polecam […]

Placuszki bananowe z gruszkami i miodem

Placuszki bananowe z gruszkami i miodem

Ninka uwielbia wszelkie rodzaje pan cake. Zdecydowanie bardziej niż nasze polskie naleśniki. Tym razem zrobiłem naleśniki, czy raczej placki bananowe z gruszkami, miodem i oczywiście cynamonem. Nie jest to śniadanie dietetyczne, więc nie łudźcie… mimo, że banan, gruszka, miód – wszystko brzmi bardzo zdrowo, to kalorie ma niejedną, nie dwie. Ale raczej jest zdrowo. Szczególnie […]

Pasztet z wątróbki (do smarowania)

Pasztet z wątróbki (do smarowania)

Kolejny przepis z fantastycznymi zdjęciami. Tak, wiem, nie wygląda. Ale wyglądać nie musi. Zapewniam. To raczej nie jest przepis na klasyczny pasztet. Raczej na pasztet, który jedliście (a może właśnie jecie) w czasie studiów. Za dwa sześćdziesiąt w studenckim sklepiku za rogiem akademika. Ja co prawda za długo w akademiku nie pomieszkałem (a mieszkałem i […]

Panna cotta

Panna cotta

Ta panna nie pojawiła się tutaj przypadkiem. Pojawiła się z niezwykłej inspiracji. Być może też lekkiej złośliwości, a nawet zazdrości. W zasadzie jak patrzycie na zdjęcia, to raczej spokojnie mogę nazwać ten przepis “Zakrwawiona panna” 😉 Przepis na panna cotta, czyli banalnie prosty włoski deser ze słodkiej śmietanki, zawitał w mojej głowie dzięki Jackowi. Właściwie […]

Parówki dla dzieci

Parówki dla dzieci

Muszę przyznać, że czasami jem parówki. Czasem też serwuje Nince parówki na kolację. Zdaję sobie sprawę, że parówki to jeden wielki syf. To nie jest zdrowe jedzenie. Staram się wybierać parówki “te droższe”, ale i tak kupując najbardziej przez Ninkę lubiane parówki z szynki, za cenę przyzwoitej wędliny, to i tak nie mam żadnej pewności czy jakościowo […]

Gołąbki wegetariańskie

Gołąbki wegetariańskie

Podobno moje gołąbki z kaszy, wzbudziły mieszane uczucia. Podobno są tacy, którzy spodziewali się, że będą bez mięsa. Podobno gołąbki bez mięsa, są jadalne. Podobno. Właściwie to podobno to już nieaktualne. Dlaczego? Ponieważ zrobiłem gołąbki wegetariańskie z kaszą jęczmienną i warzywami. Tak, właśnie w tym przepisie możecie o nich przeczytać. Co z kolei najważniejsze, faktycznie […]

Pasta z oliwek

Pasta z oliwek

Wczoraj zaczęła chodzić mi po głowie. W zasadzie to nawet nie wiem dlaczego. Konkretnie to zaczęły po głowie chodzić mi takie sympatyczne, zamknięte w słoiczku, zalane olejem malutkie sardele europejskie, z których wyroby Francuzi nazywają anchois (wym. pol. ãszuạ 🙂. No nie mam pojęcia czemu to anchois się do mnie przyczepiło? W wyniku jednak powstała […]