Obłędna zupa krem z kukurydzy (sic!)

Obłędna zupa krem z kukurydzy (sic!)

Uderz w stół… Wrzuciłem humus na fan page Prymitywnej Kuchni, no i nożyce się odezwały. W zasadzie kolorystycznie te dania są niemal identyczne. Oj jak paskudnie będzie wyglądać strona główna PrymitywnaKuchnia.pl z tymi dwoma przepisami na górze. Płaczę. Wracając jednak do meritum: “a jaką ja zupę zrobiłam!!! łoooo człowieku!!! Jacek powiedział, że obłędna i że […]

Humus, czyli pasta z ciecierzycy (z puszki)

Humus, czyli pasta z ciecierzycy (z puszki)

Mogłem sobie pozwolić na humus na późne śniadanie, ponieważ dzisiaj przygotowuje się do szkolenia, które prowadzę w poniedziałek, więc przez pierwszą część dnia obcuje jedynie z komputerem. Nie polecam przed spotkaniem lub jeśli pracujecie w otwartej przestrzeni. Czosnek czuć w nim bardzo intensywnie i raczej współpracownicy mogliby tego Wam nie wybaczyć. Humus pierwszy raz jadłem […]

Tarta z gruszkami, suszonymi pomidorami i błękitnym lazurem

Tarta z gruszkami, suszonymi pomidorami i błękitnym lazurem

Spędzam kilka dni na Południu, więc w tym czasie mieszkam u rodziców. Odkąd prowadzę stronę z przepisami, a w zasadzie od kiedy opublikowałem przepis na sernik czeladzki, to mój tata jest jego największym miłośnikiem. W tym czasie byłem u rodziców z dwa, trzy razy i za każdym czeka na mnie kilogram sera i na dzień […]

Batony energetyczne z płatkami i czekoladą

Batony energetyczne z płatkami i czekoladą

No dobra, ja dzisiaj zjadłem (sorry chwalę się) przepyszną tartę. Nawet na zimno smakuje wybornie. Byłem dzisiaj na “Wilku z Wall Street” (wiecie ten film co trwa trzy godziny i nakręcił go ten znany reżyser, w którego filmach jest kupa: seksu, przemocy, narkotyków i słowa “f*ck”). Więc po trzech godzinach z kawałkiem (zahaczyłem o kawałek […]

Tarta z brokułami i serem pleśniowym (bez wydziwiania)

Tarta z brokułami i serem pleśniowym (bez wydziwiania)

Dzisiaj zrobiłem coś okropnego. Tak okropnego, że zjadłem już 1/3. To właśnie w tym jest najokropniejsze, że w zasadzie kroję sobie po kawałeczku, małym kawałeczku. Tylko, że po chwili orientuje się, że tych kawałeczków było już cztery i nie ma prawie pół tarty. Nie wiem jak silną trzeba mieć wole, żeby się przed tym powstrzymać. […]

Gulasz wieprzowy z warzywami

Gulasz wieprzowy z warzywami

Gulasz po głowie chodził mi już od jakiegoś czasu. W zasadzie chciałem zrobić go już wczoraj, ale jakiegoś leniwca złapałem w sobotę i nici i ze sprzątania mieszkania i z gotowania. Za to rozrywka. Byłem na nowym Smarzowskim “Pod mocnym aniołem”. Nie warto, uwielbiam filmy Smarzowskiego, ale ten naprawdę jest tak monotonny, że moim zdaniem […]

Fougasse, czyli przystawka do piwa

Fougasse, czyli przystawka do piwa

Muszę się do czegoś przyznać. Strasznie to trudne, ale cóż. Kiedy okazało się, że sam potrafię zrobić bułki, no wiecie te bułki do hamburgerów, to pomyślałem sobie “jesteś bogiem”. Stworzenie bułek okazało się tak proste, że zachwycałem się nad sobą ponad miarę. No i okazało się to złudne. Dlaczego? Ano, chyba dlatego, że chciałem być […]

Kotlet schabowy (obiad)

Kotlet schabowy (obiad)

Wczoraj była kompletna ekstrawagancja (jarmuż, w zasadzie to kale burgery). Muszę Wam przyznać, że dowiedziałem się już po zjedzeniu tego burgera z jarmużu, że to warzywo “hipsterskich sportowców”. Hm… prawie skończyłem na płukaniu żołądka. Bo niby jak to, w Prymitywnej Kuchni hipsterskie jedzenie? Nigdy 😉 Mam nadzieje, że to było dla nich modne w 2013, […]

Kale burgers (czyli burger z jarmużu)

Kale burgers (czyli burger z jarmużu)

No kto by przypuszczał? Jarmuż. Czasami szukam w app storze jakiś aplikacji kulinarnych. Większość niestety jest do bani. Ostatnio jednak ściągnąłem aplikację dla wegan, która się nazywa Veggie Weekend. Znalazłem w niej jeden ciekawy przepis, właśnie na Kale burgera, czyli burgera z jarmużu. Niestety jakoś w naszych sklepach jarmuż nie jest dostępna bez żadnych problemów. […]

Koktajl bananowy z liczi

Koktajl bananowy z liczi

No więc weekend upłynął pod wezwaniem tradycyjnych potraw dziecięcych, czyli był obowiązkowy secik: rosół (w wersji z, co ciekawe, ryżem), który następnego dnia przerodził się w pomidorową (oczywiście też z ryżem), a do tego sos bolognese w wersji dziecięcej (do którego kupiłem taki makaron małe cyferki, żeby zachęcić do jedzenia Ninke i przyznam szczerze, że podziałało). Co […]