Smalec ze skwarkami

Smalec ze skwarkami

Smalec. Smalec rzec można i Prymitywna Kuchnia to powinna być para. Para od dawien dawna, a tu taki klops. Czy wyobrażacie sobie, że w całej historii Prymitywnej Kuchni ani raz nie pojawił się smalec! Nie ma tu, czy raczej nie było do teraz, przepisu na smalec. Skandal. No ale cóż, może powinno tak być, zaczął […]

Delikatne zielone pesto z pietruszki

Delikatne zielone pesto z pietruszki

Ostatnio mam zupełną fazę na to właśnie pesto. Zupełnie inne od klasycznych, chociaż czy ja wiem czy to co nazywam klasyczne jest klasyczne? Przez wszystkich ukochana Wikipedia twierdzi, że to klasyczne jest z bazylii, z orzeszkami i oliwą. Więc chyba mam rację z tym zupełnie inaczej 🙂 Lubię to pesto nie tylko za prostotę. Lubię […]

Paluchy czosnkowe pszenne

Paluchy czosnkowe pszenne

Nie mogę każdego wpisu zaczynać od “dawno nie pisałem”. No ale zdażyło się. Więc… dawno nie pisałem. Ale jestem, bo jest majówka i w końcu mam ciut czasu, żeby cokolwiek napisać. Uwierzcie, że inspiracji było tyle… Zresztą kto śledzi fanpage Prymitywnej Kuchni na Facebooku, ten wie, że te inspiracje były. Były też w najróżniejszych miejscach […]

Pure z buraków

Pure z buraków

Byłem w tym tygodniu w kilku knajpach, ale chciałem napisać o dwóch. O kulinarnym zauroczeniu i rozczarowaniu. We Wrocławiu Mama Manousche, w Warszawie Ćma by Mateusz Gessler. Zgadniecie co gdzie? Raczej nie będzie trudno. Koszyki to miejsce, w którym byłem już kilka razy. Nie jestem jakoś bardzo na tak, ale nie jestem też na nie. W […]

Pasztet szefa kuchni (wołowo-wieprzowo-drobiowy)

Pasztet szefa kuchni (wołowo-wieprzowo-drobiowy)

Się zrobiło pasztetowo na Prymitywnej Kuchni. No trudno. Jakoś mnie naszła wczoraj wielka chęć na zrobienie pasztetu. Stało się to dość późno, więc pieczenie skończyłem o 3 w nocy. No ale od czego jest weekend i sobota 😉 Ten pasztet wyszedł całkiem całkiem, chociaż przyznam szczerze, że nie jest on taki 100% mięsa w mięsie, […]

Pęczak z warzywami i kolendrą

Pęczak z warzywami i kolendrą

Kiedy idę z Jackiem do Aioli na Placu Konstytucji, to mogę być pewny, że choć weźmie największego hamburgera, to zawsze zrezygnuje z porcji frytek na rzecz dodatkową “sałatkę”. Ta “sałatka” to właśnie kasza pęczak z kolendrą i warzywami. Postarałem się ją w tym przepisie podrobić. Wyszło faktycznie bardzo podobnie i muszę przyznać, że i mi […]

Jedwabisty hummus z kolendrą

Jedwabisty hummus z kolendrą

To będzie niezwykle krótki wpis, ponieważ pewna pani, w pewnym mieście, czy jakoś tak… No w każdym bądź razie najmądrzejsza pani od hummusu, napisała gdzieś (pewnie na swoim blogu kulinarnym, a jakże), że dobry hummus można zrobić tylko z moczonej ciecierzycy, a najlepiej to w ogóle moczyć ją w Tel Awiwie. No bez wątpienia jak […]

Najprostsza pasta z tuńczyka

Najprostsza pasta z tuńczyka

Dzisiaj znów szybki, krótki przepis. Ostatnio dość często zaglądam do takiego niedaleko mnie fast foodu. Niestety. Chociaż staram się już mniej. Fast food nazywa się Subway, jest amerykański i sprzedaje wielkie kanapki. Pewnie znacie 🙂 Ale nie o tym, tylko o paście z tuńczyka. Jakiś tydzień temu po raz pierwszy jadłem tam kanapkę (wcześniej prawie […]

Piekielnie ostre ziemniaki

Piekielnie ostre ziemniaki

Nie przypominam sobie, choć to zupełnie możliwe, żebym pisał tutaj o najostrzejszej potrawie jaką jadłem w Chinach (jeśli pisałem, to pewnie też wspomniałem, że przy tamtej okazji jedyny raz mnie tak poważnie oszukano na kasę, wręczając w reszcie banknoty wydrukowane na domowym oki, czy innej drukarce ;). Zdziwicie się, ale były to ziemniaki. Takie małe […]

Kompot z agrestu i porzeczek

Kompot z agrestu i porzeczek

Wczoraj wrzuciłem na Facebook zdjęcie śniadania. Takiego fit, zdrowego i w ogóle ten teges. Owoce znaczy. Agrest, porzeczka – czerwona i biała. Pojawił się jakiś złośliwy komentarz, że to niby dobre dla królika. Może. Fakt jest jeden. Generalnie nie były te porzeczki i agrest przesadnie słodkie. Dość kwaskowe. Dlatego zutylizowałem je w najlepszy z możliwych […]