Pieczony królik

Pieczony królik

Jak się dostało dwa króliki, o czym pisałem już przy okazji przepisu na pasztet z królika, to nie można zatrzymać się na jednym daniu, prawda? Dlatego rodzice przygotowali również królika pieczonego. Danie wyjątkowo ciekawe. Nawet Ninka zjadła, myśląc, że to kurczak. Ja z kolei myślę, że gdyby się dowiedziała, że to królik to w życiu […]

Pasztet z królika

Pasztet z królika

Jak się mieszka na wsi, to czasem z przypadku zupełnego można dostać królika. A w zasadzie to dwa króliki. No i odkąd moi rodzice przeprowadzili się z miasta, na podmiejską wieś, realizując swoje marzenie o mieszkaniu we własnym domu, to dostają czasem takie gifty. To fajnie, bo znaczy, że się wkomponowali w lokalną społeczność, gdzie […]

Pieczonki, prażonki czyli maścipula

Pieczonki, prażonki czyli maścipula

Dzisiaj wpis bardzo nietypowy. Nie ja robiłem potrawę (tylko konsumowałem), a i zdjęcia pochodzą z dwóch źródeł (rodzice i moje u Jacka). Ale od początku. Szanowni Państwo, w ubiegły weekend wrzuciłem na fan page Prymitywnej Kuchni na Facebooku to zdjęcie: i obiecałem przepis na pieczonki. Jednak sam na niego czekałem, z tak prozaicznego powodu, że ja […]

Krewetkowy burger

Krewetkowy burger

Wiecie, że kupiłem tą płytę grillową do smażenia burgerów. Pewnie też już wiecie, że w dziewiczy rejs popłynęła łowić krewetki. No więc oczywiste jest, że jak już miałem kotlet z krewetek, gotowy, pozostało jedynie złożyć burgera. Prezentuje więc przepis na bardzo klasycznego krewetkowego burgera. Z dodatkami konserwatywnymi, można by powiedzieć. Bez udziwnień, bez ekstrawagancji (o […]

Kotlet z krewetek

Kotlet z krewetek

Muszę przyznać i to bez ogródek, że zrobiłem coś potwornie głupiego. Wybaczcie, ale muszę to napisać. Być może wyklniecie już kompletnie Prymitywną Kuchnię i tyle będę miał z tej szczerości, ale tak. Właśnie tak. Kupiłem elektryczną płytę grillową. Głupota jakich mało, co? Pomijając fakt, że obawiam się o swoje gabaryty (w kontekście posiadania tak diabelskiego […]

Pieczone pałki z kurczaka w miodzie

Pieczone pałki z kurczaka w miodzie

Bez ogródek i bez ściemy. Zrobiłem dzisiaj perfekcyjny obiad. Oczywiście w miarę moich możliwości Pałki z kurczaka w ten sposób, w dodatku robiąc przy okazji ziemniaki pieczone i buraki, robiłem pierwszy raz. No i jak to przy pierwszych razach bywa, wyszło rewelacyjnie. No ale ja jestem facetem 😉 Generalnie te pałki z podudzi kurczaka robiłem […]

Pieczone ziemniaki w całości

Pieczone ziemniaki w całości

Dzisiaj zrobiłem, bez zbędnej skromności, ziemniaki idealne. Idealne ziemniaki z piekarnika. Równie dobre ziemniaki w takiej postaci (czyli z papryką) jadłem w 2000 w Chinach, kiedy płynąłem statkiem po rzece Jangcy oglądać Trzy Chińskie Przełomy, które kilka lat później zalali. Ziemniaki były fantastyczne, sęk w tym, że sprzedawca wydając mi kasę, wręczył mi 100 juanów […]

Makaron neapolitański

Makaron neapolitański

  Szanowni Państwo w ramach mojej diety (urozmaiconej, w sensie dawno nie jadłem makaronu, może z jakieś dwa tygodnie;) zrobiłem sobie dzisiaj makaron. To taki typ potrawy zrobionej z niczego, czyli z tego co jest w lodówce (jakaś końcówka wędliny) i w spiżarni (a w tej staram się mieć zawsze suszone pomidory). To takie danie […]

Placuszki bananowe z gruszkami i miodem

Placuszki bananowe z gruszkami i miodem

Ninka uwielbia wszelkie rodzaje pan cake. Zdecydowanie bardziej niż nasze polskie naleśniki. Tym razem zrobiłem naleśniki, czy raczej placki bananowe z gruszkami, miodem i oczywiście cynamonem. Nie jest to śniadanie dietetyczne, więc nie łudźcie… mimo, że banan, gruszka, miód – wszystko brzmi bardzo zdrowo, to kalorie ma niejedną, nie dwie. Ale raczej jest zdrowo. Szczególnie […]

Pasztet z wątróbki (do smarowania)

Pasztet z wątróbki (do smarowania)

Kolejny przepis z fantastycznymi zdjęciami. Tak, wiem, nie wygląda. Ale wyglądać nie musi. Zapewniam. To raczej nie jest przepis na klasyczny pasztet. Raczej na pasztet, który jedliście (a może właśnie jecie) w czasie studiów. Za dwa sześćdziesiąt w studenckim sklepiku za rogiem akademika. Ja co prawda za długo w akademiku nie pomieszkałem (a mieszkałem i […]