Chlebowe grzanki w jajku kładzione na szynce

Chlebowe grzanki w jajku kładzione na szynce

Macie tak, że wstajecie, co ja piszę, budzicie się rano i już myślicie co tu dzisiaj zjeść na śniadanie? Ja tak czasem mam. Dzisiaj była jednak zupełna pustka w głowie. Cicho jak makiem. Więc na rozgrzewkę umysłu puściłem sobie kawałek jednej wariatki z Japonii (możecie posłuchać go tutaj), zajrzałem do chlebaka (pojemnik na chleb, to […]

Kuskus z warzywami

Kuskus z warzywami

Dzisiaj zrobiłem sobie na kolację danie, od którego mdleje Magda Gessler, a top chefów wywalają z telewizji. Kuskus. Żaden tam królewski, marokański kuskus. Zwyczajny. Kuskus z warzywami. Miałem ochotę na coś ciepłego z marchewką. Ochotę, to może za dużo powiedziane, po prostu nie wiem w sumie skąd, ale nagromadziło mi się w domu wyjątkowo dużo […]

Kopytka

Kopytka

Muszę się przyznać, że do dzisiejszego obiadu proszonego (do tego przyszło więcej osób niż się spodziewałem, w zasadzie 4 razy więcej), kopytka przygotowałem dzień wcześniej. Czyli wczoraj. Zrobiłem to z dość prozaicznego powodu. Robiłem je pierwszy raz w życiu i bałem się, że jeśli nie wyjdą, to będzie masakra, ale będę miał czas, żeby to […]

Pancake, czyli naleśnik

Pancake, czyli naleśnik

Nie będę owijał w bawełnę, sam nie wiem czy to naleśnik czy pan cake. Chyba bardziej pancake, ale moja córcia nie zjadłaby ciastka z patelni, tylko naleśnika. Więc dla niej to zawsze jest naleśnik. Co prawda kiedy w szkole podają naleśniki, to dotyka ją dysonans poznawczy „taty naleśniki są inne, więc nie zjem czegoś co […]

Zapieksa bez sera

Zapieksa bez sera

Śniadanie to dla mnie świętość. Bez śniadania nie wychodzę z domu, nie zapalę fajki przed śniadaniem. Nie ważne czy duże, czy małe, muszę rano coś zjeść. Najczęściej rano jem pieczywo. Generalnie to chyba mój największy problem wagowy, że uwielbiam chleb (zdecydowanie bardziej niż bułki). Dzisiaj rano nie miałem chleba. Miałem za to połowę bagietki, mniej […]

Jajecznica

Jajecznica

Zastanawiałem się od czego zacząć? No i przyszło mi do głowy, że skoro to prymitywna kuchnia, to powinienem zacząć z prawdziwym pierdolnięciem, czyli od jajek. A konkretnie od potrawy, którą podobno umie zrobić każdy. Czyli jajecznica. Jadłem w swoim życiu niejedną. Bywało, że robiłem jajecznicę z 40 jajek (na Mazurach dla całej ekipy), robiłem jajecznicę […]