Pizza z sosem śmietanowym ze szparagami

Pizza z sosem śmietanowym ze szparagami

Napiszę tylko tyle – pizza ze szparagami, do tego w białym sosie, tak intensywnie tymiankowym, to poezja. Na ogródku przyuważyłem, jak mi pięknie wyrósł świeży tymianek. Ostatnio zaraz po zimie w zasadzie wyciąłem wszystkie stare gałązki, a ty niespełna miesiąc i jest. Pięknie zielony, idealnie pachnący, młody tymianek. Do tego zostało mi trochę zielonych szparagów, […]

Makaron ze szpinakiem w serowym sosie

Makaron ze szpinakiem w serowym sosie

Prawie w ogóle nie gotuje. Prawie znaczy, że czasami zrobię jakiś standard, który jest już na stronie. Bo mi się nie chce. Jednak trochę żal mi tej Prymitywnej Kuchni i dzisiaj nadarzyła się okazja, dzięki zapodzianemu gdzieś w lodówce workowi ze szpinakiem. No i powstał banalny jak wszystko makaron ze szpinakiem, w takim bardzo tłustym, […]

Cantucci

Cantucci

Szanowni Państwo, ja prosty (by się nie pogrążać “prymitywnym”) chłopak jestem. Chodzę co prawda czasem na kawę do takich piętnowanych kawiarni sieciowych, które dają kawę w papierowym kubku, z którym Kasia Tusk paraduje na swoich sesjach zdjęciowych. Widziałem tam nawet takie sucharki z migdałami w środku. Nigdy jednak nie próbowałem. Na prosty chłopak, nie jadł […]

Spaghetti ze świeżą bazylią

Spaghetti ze świeżą bazylią

Dzisiaj bardzo szybkie i łatwe danie. Wydawać się może, że tez bez jakiegoś przesadnie wyrazistego smaku, jednak świeża bazylia, parmezan i czosnek dają niezwykle “barwny” aromat. Dlatego nie specjalnie będę się rozpisywał, jeśli lubicie makaron z zielonym pesto, a brakuje Wam do niego składników, polecam ten bardzo prosty przepis “zastępczy”. PS Dzisiejsze zdjęcia wygrywają w kategorii […]

Gnocchi z kremowymi pieczarkami

Gnocchi z kremowymi pieczarkami

Dzisiaj dość efektywny dzień, więc kolacja musiała być godna. Jadłem co prawda dzisiaj wyjątkowo przyjemny lunch, do tego po włosku, z kluchami (w sensie makaronem) i z focaccia na przystawkę. Jednak w pośpiechu nie zjadłem całego, poza tym mi się należało. Więc przedstawiam najprostszy przepis na, w zasadzie to nie sos, bardziej dodatek do gnocchi […]

Makaron z pesto, serem Cambozola i rukolą

Makaron z pesto, serem Cambozola i rukolą

Na koniec dnia przepis na szybki makaron z pesto i moim ulubionym serem Cambozola. Naprawdę jakbym miał wybierać ulubiony ser pleśniowy to nie wygra w moim rankingu z nim żaden Włoch czy Francuz. Cambozola jest najlepsza. Też w rozsądnych widełkach cenowych. Do tego, moim skromnym, prymitywnym zdaniem, jest idealnym serem do gotowania i robienia “sosów” […]

Drobny makaron z suszonymi pomidorami

Drobny makaron z suszonymi pomidorami

Na śniadanie był dzisiaj bardzo słodki twaróg, to obiad musiał być na ostro. Tak, wiecie słodko – ostro. Jak w życiu. Najlepiej 🙂 Mam ostatnio zgromadzony spory zapas suszonych pomidorów, więc uznałem, że warto te zasoby uszczuplić. Powstał kolejny zupełnie autorski przepis Prymitywnej Kuchni, z zielonym pesto, które można zrobić wg przepisu na pesto, albo […]

Makaron z byle czym

Makaron z byle czym

Dzisiaj zrobiłem to co robić powinienem wczoraj. Odłożone sprzątanie mieszkania. Masakra tak straszna, że należało mi się coś dobrego do jedzenia. Więc na szybko powstał przepis na makaron z tego co było w lodówce. Nie powiem, żeby lodówka była jakaś przesadnie pusta i spokojnie dałoby się zrobić np. całkiem porządny makaron carbonara. Jednak miałem rukolę, […]

Makaron z łagodnym sosem

Makaron z łagodnym sosem

Nie bardzo wiedziałem jak nazwać to danie, ponieważ nie jest to ani takie klasyczne bolognese, ani mięso z sosem jak do ryby po grecku. Tak jakby coś pomiędzy. Wszystko wzięło się z tego, że chciałem zrobić łagodny makaron dla Ninki. A wyszło jak zwykle, czyli niestety ale zorientowała się, że to coś starte to nie […]

Sałatka z rukoli z pumperniklem

Sałatka z rukoli z pumperniklem

Obiecałem, to staram się wywiązać. Ale przyznam od razu, nie jest to oficjalne postanowienie noworoczne. Wiem już, że niespecjalnie mają sens takie “noworoczne”, po prostu jak chcesz coś osiągnąć to zrób, a nie postanawiaj. Wiem też, niestety, że po świętach i pewnej przełomowo rocznej labie, moja waga (ta łazienkowa, jak i ta wyrażana w cyferkach) […]