Buraczki na słodko z piekarnika

Buraczki na słodko z piekarnika

Dzisiaj łatwy przepis z wczorajszego obiadu. Obiad był walentynkowy, wiec jakiś czerwony akcent być musiał. Szczególnie, że obiad zjadłem z dziadkiem Ninki i Ninką (babcia się rozchorowała i nie dojechała, ale z tej okazji dostała korespondencyjnie od Ninki fantastyczny walentynkowy rysunek:). Zresztą bardzo fajne te Walentynki. Idzie człowiek do kawiarni z ojcem napić się kawy i dostaje […]

Buraczki zasmażane na słodko

Buraczki zasmażane na słodko

Spotkałem się z zarzutem, że wiele moich przepisów wcale nie jest szybka. No cholera, nie jest. Ale pamiętajcie, że zawsze podaje czas od do. Czyli od rozpoczęcia przygotowywania do zakończenia, czyli gotowego dania. Co najważniejsze, to że ich zrobienie nie trwa bardzo krótko, wcale nie znaczy, że trzeba non stop stać nad garami. Tak jest […]

Buraki pieczone na słodko

Buraki pieczone na słodko

Przepis na buraczki pieczone na słodko powstał zupełnie przypadkiem, jako dopełnienie obiadu z piekarnika. Idealnie pasowały, ponieważ cały obiad (składający się z zapiekanych ziemniaków, pałeczek z kurczaka no i właśnie buraków) był przygotowany w piekarniku i dokładnie wszystkie składniki robiły się tyle samo czasu. Więc nic tylko wstawiać i czekać. Przygotowanie jest banalnie proste. Prymitywne […]

Pierniczki serduszka

Pierniczki serduszka

Wczoraj poza burakami na słodko, w ramach Walentynek mieliśmy robić piernikowe serduszka. Na tak genialny pomysł wpadła oczywiście moja córka, która przypadkiem niby znalazła gdzieś w szafie foremkę serduszko. Poszliśmy jednak wieczorem na festiwal światła w Wilanowie (Nince się podobało, mi mniej) i jakoś zupełnie nam te pierniki wyleciały z głowy. Ale jak to w […]

Kaczka w jabłkach i suszonych morelach podana z patelni

Kaczka w jabłkach i suszonych morelach podana z patelni

Kaczka, a w zasadzie kacza pierś. Mogłoby być kaczy cyc, ale podobno robiąc kacze piersi wypuszczam Prymitywną Kuchnię do Wersalu. Kocham kacze piersi i w ogóle wszystko co kacze, kocham. Kiedyś jak jeszcze byłem zupełnym (bez przesady) kuchennym ignorantem, zdarzyło mi się odwiedzić po raz pierwszy Chiny (to był 2000 rok mniej więcej). Poprosiliśmy wtedy […]