Leczo prawie węgierskie (z żółtej papryki)

Leczo prawie węgierskie (z żółtej papryki)

Dobra pora na leczo. Szczególnie jak się ma 8 papryk i jedną gębę do wykarmienia. Bo takie leczo to z dwa dni spokojnie można jeść. Tym razem jednak zapowiedział się mój kolega z Krakowa, więc gęby były dwie, w tym jedna zmęczona podróżą. Niestety okazało się, że gęba po podróży ochoty na leczo nabiera dopiero […]

Paluchy czosnkowe pszenne

Paluchy czosnkowe pszenne

Nie mogę każdego wpisu zaczynać od „dawno nie pisałem”. No ale zdażyło się. Więc… dawno nie pisałem. Ale jestem, bo jest majówka i w końcu mam ciut czasu, żeby cokolwiek napisać. Uwierzcie, że inspiracji było tyle… Zresztą kto śledzi fanpage Prymitywnej Kuchni na Facebooku, ten wie, że te inspiracje były. Były też w najróżniejszych miejscach […]

Oliwki na przystawkę

Oliwki na przystawkę

Zawsze kiedy jestem w Portugalii poluję na tamtejsze przystawki. Co ciekawe, nie każdy o tym wie, w Portugalii podaje się przystawki bez pytania (to jeszcze normalne, u nas, jak i w wielu europejskich krajach to po prostu poczęstunek od restauracji), ale to przystawka zazwyczaj (nie zawsze, ale w większości przypadków) jest płatna. Można oczywiście z […]

Makaron z łagodnym sosem

Makaron z łagodnym sosem

Nie bardzo wiedziałem jak nazwać to danie, ponieważ nie jest to ani takie klasyczne bolognese, ani mięso z sosem jak do ryby po grecku. Tak jakby coś pomiędzy. Wszystko wzięło się z tego, że chciałem zrobić łagodny makaron dla Ninki. A wyszło jak zwykle, czyli niestety ale zorientowała się, że to coś starte to nie […]

Kanapki z pumpernikla i z szynką szwarcwaldzką

Kanapki z pumpernikla i z szynką szwarcwaldzką

Wracam do korzeni. W sensie publikuje przepis banalny, ale być może zapomnieliście już o czymś tak wybitnym jak pumpernikiel. Ten żytni, cienko krojony, utrzymujący długo świeżość, rodzaj pieczywa smakuje mi wyjątkowo. Generalnie lubię pieczywo, a najbardziej właśnie ciemne. Takie żytnie, lekko miodowe (jak np. chleb wileński) lub mokrawe (jak mój ulubiony „Zapiecek”) to magia w […]

Lekkie sajgonki

Lekkie sajgonki

Przepis na sajgonki przysłała mi Kaja, niby jako prezent z okazji zbliżającej się rocznicy. W sumie to wolałbym sajgonki, ale… Polecam. „To taka zdrowa wersja sajgonek, bo nie smażone i nie mają ciężkiego wsadu. Zrobiłam je właściwie z kilku powodów: po pierwsze – miałam do zużycia pierś kurczaka, po drugie – nie miałam wielu produktów, […]

Makaron neapolitański

Makaron neapolitański

  Szanowni Państwo w ramach mojej diety (urozmaiconej, w sensie dawno nie jadłem makaronu, może z jakieś dwa tygodnie;) zrobiłem sobie dzisiaj makaron. To taki typ potrawy zrobionej z niczego, czyli z tego co jest w lodówce (jakaś końcówka wędliny) i w spiżarni (a w tej staram się mieć zawsze suszone pomidory). To takie danie […]

Gulasz wieprzowy z warzywami

Gulasz wieprzowy z warzywami

Gulasz po głowie chodził mi już od jakiegoś czasu. W zasadzie chciałem zrobić go już wczoraj, ale jakiegoś leniwca złapałem w sobotę i nici i ze sprzątania mieszkania i z gotowania. Za to rozrywka. Byłem na nowym Smarzowskim „Pod mocnym aniołem”. Nie warto, uwielbiam filmy Smarzowskiego, ale ten naprawdę jest tak monotonny, że moim zdaniem […]

Kurczak z pędami bambusa

Kurczak z pędami bambusa

Jak wiadomo samymi wspomnieniami człowiek nie przeżyje. Tak i ja nie przeżyję myśląc o wczorajszym cheesburgerze. Trzeba coś wszamać. W wyborze danie pomogło mi bardzo to, że wczoraj kupiłem pierś z kurczaka z myślą o obiedzie dla Ninki. No ale, Ninka zjadła u mamy i u mnie w sumie tylko kolację. A ja już pierś […]

Chlebowe grzanki w jajku kładzione na szynce

Chlebowe grzanki w jajku kładzione na szynce

Macie tak, że wstajecie, co ja piszę, budzicie się rano i już myślicie co tu dzisiaj zjeść na śniadanie? Ja tak czasem mam. Dzisiaj była jednak zupełna pustka w głowie. Cicho jak makiem. Więc na rozgrzewkę umysłu puściłem sobie kawałek jednej wariatki z Japonii (możecie posłuchać go tutaj), zajrzałem do chlebaka (pojemnik na chleb, to […]